Platforma Obywatelska
Opublikuj:
Biuro poselskie

ul.Mickiewicza 27, 10-548 Olsztyn
tel/fax: 089 527 77 00

Biuro pracuje od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-15:00

beata.bublewicz/sejm.pl
 

Newsy

 

ODPOWIEDŹ

W odpowiedzi na list posła Tadeusza Iwińskiego, zamieszczony na jego blogu, a nawiązujący do artykułu Pani Marty Bełzy z Gazety Wyborczej - Olsztyn z 14 września 2011 "Niestosowny komplement"

Szanowni Państwo,

W odpowiedzi na list posła Tadeusza Iwińskiego, zamieszczony na jego blogu, a nawiązujący do artykułu Pani Marty Bełzy z Gazety Wyborczej - Olsztyn z 14 września 2011 "Niestosowny komplement" 

http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,10282630,Barwy_kampanii__niestosowny_komplement_posla_SLD.html

http://olsztyn.gazeta.pl/olsztyn/1,48726,10289482,Panie_posle__jaki_pan_uroczy__Niechciane_komplementy.html

przesyłam poniżej moją odpowiedź.

Z wyrazami szacunku

Beata Bublewicz
Poseł na Sejm RP
www.bublewicz.eu



Szanowny Panie Po
śle,

Przez ostatnie sześć lat pracowaliśmy razem w Komisji Spraw Zagranicznych; jednej z kluczowych komisji polskiego parlamentu. W tym czasie wiele razy mieliśmy możliwość dyskutowania kwestii ważnych nie tylko dla naszego regionu, ale dla całej Polski i Europy.

Niestety, niezależnie, czy rzecz tyczyła się praw człowieka, sytuacji w Azji, czy Tybetu, zamiast rozmawiać ze mną o meritum, Pan wolał komentować mój wygląd. Media podchwyciły jedno Pańskie zdanie: nie chcę prowadzić polemiki z panią poseł Bublewicz, która jest urocza i inteligentna€. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej; na podobne komentarze wobec mnie i innych kobiet pozwalał Pan sobie zatrważająco często. Widać lekceważenie nas jest dla Pana czymś całkowicie normalnym i nie rozumie Pan, że kobieta w pracy, zamiast komplementu, woli usłyszeć merytoryczną odpowiedź.

Dlatego dziwi mnie nagła gotowość Pana do debaty ze mną na tematy dotyczące regionu. Ja, dzięki stałemu kontaktowi z wyborcami, jestem w nich dobrze obeznana i wiem, że wykluczenie kobiet z procesu decyzyjnego i lekceważenie ich społecznej roli są jednymi z ważniejszych problemów Warmii i Mazur. Że ich rola jest nie do przecenienia, udowodniły to wiele razy, biorąc na swoje plecy ciężar zmian, post-PGR-owską smutę i kształtowanie nowego pokolenia.

Kiedy Pan to zrozumie, gotowa jestem wówczas spotkać się z Panem. Dlatego właśnie, zapraszam Pana na Kongres Kobiet. Wśród innych pań będą tu też kobiety z naszego regionu: sołtyski, lokalne liderki, kobiety biznesu, dziennikarki. Warto, Panie Pośle, by poznał Pan własny elektorat.

Zadbam, by na kongresie czekało na Pana wolne krzesło. Mam nadzieję, że skorzysta Pan z okazji, by dowiedzieć się o kobietach czegoś więcej, niż to, że lubią sprośne żarty i niewyszukane komplementy.

Z poważaniem

Beata Bublewicz

 

ps.: W odpowiedzi na komentarze na forum Gazety.pl przesyłam w załączeniu, pod nazwiskiem, a nie anonimowo, komentarz prof. Magdaleny Środy.

Zachowanie posła Iwińskiego dowodzi jego politycznej ignorancji i niezdolności do funkcjonowania w nowoczesnym systemie demokratycznym, którego podstawową jest równość i równe traktowanie. Nota bene te właśnie wartości ma wzmacniać w polityce partia, której reprezentantem pan poseł się mieni. I to od wielu lat. Pan poseł powinien więc wiedzieć, że różne są formy dyskryminacji i wykluczania; jedną z nich jest język, którego używamy. Może on odzwierciedlać szacunek, a może w sposób jawny bądź zakamuflowany wyrażać pogardę, infantylizować, wykluczać. Może tak się dziać gdy na przykład członków partii SLD "żartobliwie" nazywa się "komuchami", o żydach mówi się, "że mają spryt", ale również wtedy gdy używa się komplementów i zdrobnień wobec kobiet w kontekście, który ma poza prywatny charakter. W sferze publicznej korzystanie z języka prywatnego, infantylizuje bądź instrumentalizuje kobiety, dowodzi uświadomionej bądź nie, pogardy wobec nich, tego, że są obiektem seksualnym, który ocenia się według nieistotnych w polityce cech i atrybutów zewnętrznych. Pan poseł Iwiński czułby się zapewne głęboko dotknięty gdyby ktoś traktował jego wzrost i krągłości jako czynnik znaczący dla jego poglądów, by był komplementowany zachwytem dla jego wyglądu ("pan taki słodki i malutki, więc rozumiem, że tak pan myśli"). Zachowanie seksistowskie (językowe i pozajęzykowe) mają ten sam charakter i tę samą szkodliwość jak postawy ksenofobiczne i wykluczające. Niszczą egalitarne wartości demokracji. Panie pośle, panu już dziękujemy!


Magdalena
Środa (prof.UW), Kongres Kobiet