ul.Mickiewicza 27, 10-548 Olsztyn
tel/fax: 089 527 77 00
Biuro pracuje od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-15:00
beata.bublewicz/sejm.pl- To jest film bez „szmalcu”, jak wyraziła się Agnieszka Holland, czyli cukierkowego, poprawnie politycznego współczucia dla ofiar Holocaustu. Polska, o międzynarodowej renomie, reżyserka mogła nakręcić kolejną, wielką hollywoodzką produkcję. Miała profesjonalny scenariusz inspirowany prawdziwą, choć nieprawdopodobnie brzmiącą historią. Mogła zatrudnić międzynarodowe gwiazdy, zbudować w studio dobrze oświetlone „ lwowskie” kanały. Okrasić to żydowskim folklorem, klezmerską muzyką i jidysz bezmyślnie powtarzanym przez amerykańskich aktorów. Powstałaby kolejna, kasowa produkcja zagładzie Żydów w ciemnych czasach nazizmu. Niewiele wyjaśniająca, niewiele najnowszą historię rozjaśniająca.
I dodatkowo wątpliwie prawdziwa. Kierując się prawdą Agnieszka Holland pokazała masową zagładę Żydów w wielokulturowym, wielojęzykowym Lwowie. Gdzie Żydzi, Polacy, Ukraińcy żyli w jednym mieście, ale obok siebie. Mówili różnymi językami, żyli wedle wskazań różnych religii. Częściej nienawidzili się niż integrowali ze sobą. Ale żyli. Czas zagłady zaczął się w czasie kolejnych okupacji Lwowa.
Pokazała też ocalenie Żydów. Prawdziwie. Poldek Socha lwowski złodziej i kanalarz nie chciał ratować Żydów z idealistycznych pobudek. Najpierw kalkulował co mu sie lepiej opłaca: wydać ich od razu Niemcom za jednorazową nagrodą czy za pięćset złotych ukrywać, i żywić w okupowanym mieście. Rachunek wydał się prosty, ale każdy dzień mógł przynieść wsypę i śmierć sochy i jego rodziny za pomoc Żydom. Warunki okupacji w Polsce różniły się od tych we Francji czy Holandii, o czym na Zachodzie stale zapomina się.
Poldek Socha nie dorobił się majątku na ukrywaniu „ swoich Żydów” , bo ich oszczędności skończyły się przed wypędzeniem Niemców z Lwowa. Zyskał człowieczeństwo. Zrozumienie, akceptację ludzi innej narodowości, religii, kultury. Ich zaufanie, nawet przyjaźń. Z ciemności przeszedł na jasną stronę.
PS. Poldek Socha w filmie bałaka, czyli mówi gwarą lwowską. Nie słyszaną w polskim filmie od czasów przedwojennych.
Cieplej się robi. Nie na dworze, bo zima przypominała o swoim istnieniu szydząc ze zbanalizowanego poglądu o globalnym ociepleniu.09 lutego 2012
W Polsce kochamy ludzi marzących o sukcesie i nienawidzimy ludzi, którzy go osiągnęli. 11 stycznia 2012
Kończąc i podsumowując mijający rok najczęściej chcemy pamiętać to co wydarzyło się w nim najlepsze i niepowtarzalne. Dla Polski był to rok próby. Sprawdzenia się. Mieliśmy pierwszą prezydencję w Unii Europejskiej. Próbę sprawności administracji naszego państwa i innowacyjności naszych elit politycznych. Przy okazji próbę granic naszej narodowej pychy.01 stycznia 2012
12 grudnia 2011
Skok do przodu jest jedynym sposobem wyjścia poza głęboki kryzys. W dzisiejszym świecie, gdzie istnieją wielkie potęgi - Stany Zjednoczone, Chiny, Indie - państwa narodowe nie mają żadnej szansy konkurowania z nimi. Ani w sensie ekonomicznym, ani w sensie politycznym, ani strategicznym. 06 grudnia 2011